tu nawet papryczka CHILLI nie pomoże.


żadna szanująca się pszczoła nie dałaby się zrobić w balona balonikowi z ubłoconym misiem pod spodem.
i ja też się nie dam. demokracja jest dla gamoni, populizm puch szary sieje w mózgach. a większość nigdy nie ma racji.
Misie-patysie to wcale nie taka dobra zabawa, jak sie wydaje. zwłaszcza jeżeli zostaje sie patysiem. czemu muszę byc jak ten patyś, hhmmmm?
dziś jestem zalążnikiem tornad-nicy i znajdę swój własny Nowy Orlean,bo potrzeba burzenia jest domeną ludzi wielkich, maluczcy zawsze tylko ględzą o jednoczeniu:P

z dedykacja dla mas
fladerka 2005-10-24 21:29:21
skomentuj (3)


PUK PUK!!!?? TAK ... TAK JESTEM TYLKO LEWITUJE


Jutro Matura,...... uuuuuuuuuuuu straszne, jeno nie dla mnie i Bogu dzięki.
didaskalia
( okrzyk rozkoszy i ulgi w tym miejscu następuje)


Jestem najdzielniejszym wolontariuszem na świecie, wyrabiam 300% normy. maraton szczytnym celem jest, ale biegać nie będę, ole!
a teraz przykład modelowy, jak należy odpowiadać na pytania, by zachęcić ludzi do udziału w maratonie.
odpowiada Magda -prezes d/s wolontariatu Maratonu warszawskiego, pyta dziennikarka(profesjonalna)
D:czy lubi Pani biegać?
M:nie...
D:a czy chiałaby Pani zacząć?
M:NIE...
D: a ze względu na jakiś szczytny cel?
M: ... oOO TAK SZCZYTNY CEL JAK NAJBARDZIEJ!

U Niny sobota boska była, jeno tylko plamę od wina mam na plecach,musiałam aż zainwestować 13.90 w Vanisha.hihihihi a Nina jako gospodyni domu spała pod posłaniem dla psa:P Tylko selekcja, coś nawaliła, patrz Miś.

p.s jeśli ktoś widział osobę z pękiem 20 białych balonów idącą przez KRak. Przedmieście i nowy świat, to bylam ja, tak i to ja rozmawiałam z właścielką niewidzialego psa. czy ktoś wie, czy taki pies bardzo lnieje?
fladerka 2005-04-17 21:05:58
skomentuj (14)
KUP TRABKĘ I ZAGRAJ SE ŁABĘDZI ŚPIEW W WERSJI D-MOL

dzień dobry blogusiu, jak miło,że się nie skasowałeś w ogole, ahhh jakież to zrządzenie losu, hi!


odkryłam, że tylko płytkie filmu o miłości zmuszają me gałki oczne do produkowania cieczy, ale kto powiedział, że tandeta nie może mnie wzruszać, no właśnie ktoby się odważył?don't dare!
moja wrażliwość zatrzymała się w ewolucji na poziomie kiczu.czy to znaczy, że wrażliwość też mam kiczowatą?choć moje alterego, super ego, freud'owskie'id" i wewnetrzne ZEN wcale się nie burzą i nie planują rewolucji...chyba...?

nota bene niczego ważkiego, odkryłam przepis na włoską piosenkę: słońce, anomalia w postaci dwóch wcale nikogo nie zdziwi, księżyc obowiązkowo, przeprawa przez morze, linia horyzontu-awaryjnie, serce-2 to podwójony sukces,a najlepsiej byłoby gdyby podmiot liryczny był budzony zapachem ciuepłej kawy, święta trójca:wieczność- umieranie- słowo"bez", zawsze sie komponuje i dobrze brzmi, tak głęboko emocjonalnie, taaaaa!

teraz męczymy piosenkę 'thank you" by jamelia i mam nowe motto zyciowe( poprzednie nadal w użyciu:"osiągnij wewnętrzne zen"), ale to bardziej trafia do mnie:
"pod każdum kamieniem, ma droga,
wystrzegaj się skorpiona"

fladerka 2005-01-11 22:16:16
skomentuj (22)


księga goœci



2005
październik
kwiecień
styczeń
2004
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2003
grudzień
listopad
październik




ethi

leti

sylwuś

offfca

herr macias

dybosia

milenek

sołtys




szablon: Ylka
dla: Linkup